Budowanie wartości
(“Building Value”, JPM Jan/Feb 2006)
Stale
rozwijający się zawód zarządzania nieruchomościami walczy z
odwiecznie błędnym zrozumieniem tej dziedziny działalności,
równocześnie starając się przyciągnąć nowych, poszukiwanych
praktyków.
Darnell Little
Richard Muhlebach, licencjonowany menadżer nieruchomości
komercyjnych, rozpoczął pracę jako menadżer nieruchomości w 1971
roku. Przechadzając się z ojcem po regionalnym centrum handlowym i
pokazując mu 85 sklepów, za które był odpowiedzialny, usłyszał nagle
od niego pytanie: "Na co centrum nowo upieczony menadżer
nieruchomości, kiedy każdy sklep ma już swojego menadżera?"
Muhlebach
powiedział, że sam rozpoczynając pracę w tym zawodzie, także nie był
pewien tego, jaka jest definicja roli menadżera nieruchomości ani do
czego jest takie stanowisko potrzebne. Obecnie jako starszy dyrektor
zarządzający Kennedy Wilson, międzynarodowej firmy świadczącej
usługi w zakresie zarządzania nieruchomościami i funduszami, mającej
główną siedzibę w Beverly Hills w Kalifornii, Muhlebach twierdzi, że
dalej spotyka się z niejasnymi wyobrażeniami oraz błędnym
zrozumieniem roli oraz obowiązków menadżerów nieruchomości – wynika
to z ciągłego rozwoju i ewolucji tego zawodu.
"Myślę, że większość ludzi nie rozumie tego, czym zajmują się
menadżerowie nieruchomości" – mówi. "Dla tych w branży nieruchomości
stanowisko to brzmi mgliście znajomo, choć naprawdę nie rozumieją
jego znaczenia. A ci spoza branży nie mają o nim zielonego
pojęcia".
Od
wymiany żarówek do zarządzania biznesem
Menadżerowie nieruchomości twierdzą, że ewolucja zawodu zarządzania
nieruchomościami – od kogoś, kto po prostu opiekuje się
nieruchomością przetykając ubikacje i wymieniając żarówki, do kogoś,
kto zarządza aktywem i biznesem – nie daje jasnej definicji tego
zawodu .
"Pracuję w branży od 1983 roku i widziałam jak rola menadżera
naprawdę się zmienia, odchodząc od tego, co było kiedyś typowe dla
tego stanowiska – zbieranie czynszu, płacenie rachunków, bardzo
podstawowy poziom usług – zamieniając się w zawód obejmujący
skomplikowane budżety, inwestycje finansowe i negocjacje umów" –
mówi Lynda Clarke, starszy wiceprezes Norris, Beggs & Simpson, firmy
zajmującej się komercyjnymi nieruchomościami, znajdującej się w
Portland w stanie Oregon.
Profesja menadżera stawała się coraz bardziej skomplikowana w miarę
tego, jak coraz więcej instytucjonalnych inwestorów, takich jak
firmy ubezpieczeniowe i ogólnokrajowe firmy maklerskie, zaczęło
kupować nieruchomości – twierdzi Scott Meadows, starszy wiceprezes
Wells Real Estate Fund, firmy z Georgii zajmującej się zarządzaniem
inwestycjami w nieruchomości.
"Instytucjonalizacja wymusiła potrzebę dotrzymania kroku przez ludzi
w tym zawodzie" – mówi Meadows. "Kiedy 20 lat temu zaczynałem
działalność w tym biznesie, nieruchomości należały raczej do
lokalnych właścicieli. Obecnie bardziej powszechna jest sytuacja, w
której ogólnokrajowi inwestorzy mają duże portfele nieruchomości i
wymagają wysokiego poziomu profesjonalizmu od pracowników".
Obowiązki i wynagrodzenie
"W miarę tego jak finansowo wyrafinowani, ogólnokrajowi inwestorzy
pakują coraz więcej pieniędzy w nieruchomości, zaczynają żądać
równie wysokiego poziomu wyrafinowania od swoich menadżerów
nieruchomości" – twierdzi Clarke.
"Dzisiejsi menadżerowie nieruchomości dalej zajmują się
podstawowymi, ’opiekuńczymi’ zadaniami, muszą jednak także wypełniać
bardziej skomplikowane, finansowe obowiązki" – dodaje.
"Instytucjonalni klienci żądają większego doświadczenia od
menadżerów nieruchomości, co z kolei zmusza menadżerów do
doskonalenia swoich umiejętności".
Wraz z rozszerzeniem zakresu obowiązków nadszedł wzrost
wynagrodzenia. Mediana dochodów rocznych menadżerów nieruchomości i
spółdzielni otrzymujących pensje wynosiła 36.880 dolarów w 2002 roku
według informacji Biura Statystyki Pracy. Najlepiej opłacane 10
procent menadżerów nieruchomości zarabiało ponad 86.650 dolarów.
Inne badania branży pokazują dochody w formie pensji i prowizji
rutynowo przekraczające 100.000 dolarów rocznie.
Meadows
twierdzi, że dziesięć lat temu typowy menadżer nieruchomości
zarabiał pomiędzy 35.000 a 45.000 dolarów. Mówi, że obecnie, przy
rozszerzonym zakresie obowiązków, typowy menadżer zarabia pomiędzy
55.000 a 75.000 dolarów.
"Wymagania w stosunku do menadżera nieruchomości są dzisiaj
drastycznie bardziej skomplikowane, stawiają poważniejsze wyzwania i
wymagają bardzo wysokiego poziomu umiejętności" – mówi Christopher
Lee, prezes i główny oficer wykonawczy firmy konsultacyjnej CEL and
Associates z Los Angeles. "A menadżerom trzeba płacić za
kompleksowość i wymagany poziom umiejętności".

WZROST MEDIANY WYNAGRODZENIA CZŁONKÓW CPM
Pensja
Całkowite wynagrodzenie
Źródło: Badanie profilu i wynagrodzenia CPM, IREM 2004
Wymagany kompleksowy zestaw umiejętności
Zestaw umiejętności menadżera nieruchomości musi obecnie obejmować
unikalną kombinację umiejętności komunikowania się, technicznych i
finansowych, twierdzi Paul Bettano, główny oficer finansowy Symes
Associates, firmy z Massachusetts specjalizującej się w rynku
nieruchomości.
"Dobry menadżer nieruchomości umie przygotować preliminarz, dobrze
daje sobie radę w kontaktach z dzierżawcami i przy wynajmie, i jest
dobry w negocjacjach kontraktów i zarządzaniu nieruchomością" – mówi
Bettano. "Trudno znaleźć osoby, posiadające wszystkie te
umiejętności. To trudna dziedzina: albo to potrafisz, albo nie".
Żonglowanie potrzebami mieszkańców i dzierżawców wymaga umiejętności
interpersonalnych i komunikowania się, a balansowanie potrzeb
właścicieli nieruchomości wymaga umiejętności pisania i zrozumienia
szczegółowych raportów finansowych, mówi James Sansone, jeden z
szefów The Sansone Group w St. Louis. The Sansone Group zarządza
nieruchomościami detalicznymi, biurowymi i przemysłowymi, jak
również budynkami mieszkalnymi.
Sansone twierdzi, że jego mieszkańcy wymagają menadżera dobrego w
kontaktach z ludźmi – kogoś, kto może spokojnie zająć się ich
osobistymi konfliktami i skargami. Równocześnie jego dzierżawcy
detaliczni i przemysłowi wymagają kogoś z bardziej zawodową
prezencją – menadżera, który dobrze sobie radzi z korporacjami i
transakcjami finansowymi na poziomie korporacyjnym.
Sansone mówi, że niezależnie od tego, jakiego typu nieruchomościami
jego menadżerowie zarządzają, zawsze szuka kandydatów, którzy
zwracają uwagę na szczegóły, wypowiadają się konkretnie, rozumieją
budżetowanie i działają przy minimalnym nadzorze.
Charles Waldron, starszy wiceprezes Macerich Company w Santa Monica
w Kalifornii, twierdzi, że kładzie nacisk na przedsiębiorczość jako
aspekt pracy menadżera nieruchomości. Macerich jest właścicielem i
zarządza regionalnymi centrami handlowymi na terenie całego kraju.
Waldron twierdzi, że menadżer centrum handlowego jest jak główny
oficer wykonawczy. Mówi, że pozycja menadżera nieruchomości wymaga
kombinacji umiejętności analitycznych, komunikacyjnych i zarządzania
personelem.
"Menadżer centrum handlowego ma wgląd i wkład we wszystkie obszary"
– twierdzi Waldron. "Ma wsparcie dużej firmy, ale jest także
przeszkolony, by zwracać szczególna uwagę na wszystkie aspekty
działalności. Nasi ludzie muszą znać liczby, muszą być w stanie
komunikować się na profesjonalnym poziomie i muszą także umieć
kierować ludźmi".
Gdzie
na świecie
Wyliczenie na palcach listy idealnych cech idealnego menadżera
nieruchomości może być łatwe, ale znalezienie kwalifikujących się
kandydatów może być większym wyzwaniem.
Bettano z Symes Associates mówi, że branża ma duże kłopoty z
przyciągnięciem dobrych pracowników do zawodu.
"W dowolną niedzielę można zobaczyć cztery do ośmiu ofert pracy dla
menadżerów nieruchomości, reklamowanych w sekcji ogłoszeń drobnych
dziennika Boston Globe" – dodaje. "To dużo. Wydaje mi się, że jest
to zawód znany niewielkiej grupie ludzi i myślę, że wielu ludzi się
go boi, ponieważ wymaga on od menadżerów nieruchomości dosyć
szerokiego zestawu umiejętności".
Lee z CEL & Associates, twierdzi, że branża stoi w obliczu poważnego
braku odpowiednich ludzi . Dodaje, że rotacja wśród menadżerów
nieruchomości, na poziomie około 17 procent, ukazuje trudności, z
jakimi borykają się firmy starające się utrzymać wykwalifikowanych,
zainteresowanych i oddanych pracowników.
"Pula nie
jest tak duża jak kiedyś, a firmy zatrudniają pracowników
podbierających ich innym" – mówi Lee. "Branża nie zapewnia kadry
wystarczającej do zajęcia wszystkich dostępnych stanowisk. Bardzo
brak utalentowanych pracowników, co zmusza ludzi do rekrutowania
spoza branży".
Niedawno Waldron zdecydował się na rekrutację spoza branży i
zatrudnił na dwóch stanowiskach dla wyższej kadry w swojej firmie
fachowców z sektora handlu detalicznego. Nowo zatrudnieni pracowali
uprzednio dla domów towarowych.
"Nasza pula menadżerów jest relatywnie mała, ponieważ nasza branża
niekoniecznie rośnie" – powiedział. "Liczba nowych ludzi wchodzących
do naszej branży jest ograniczona. Wszyscy deweloperzy szukają
pracowników wśród tych samych kandydatów co my".
Clarke z powodzeniem przeprowadzała także rekrutację wśród ludzi
spoza branży nieruchomości. Twierdzi, że menadżerowie nieruchomości
odnoszący sukcesy pochodzą z takich branż jak budownictwo,
konserwacja budynków czy bankowość.
" Przez lata zatrudniłam sporo ludzi” – mówi Clarke – „nie mających
żadnego doświadczenia w zakresie nieruchomości. Mieli oni jednak
świetne umiejętności w zakresie obsługi klienta, talent do
matematyki, dobry poziom wielozadaniowości i wiele innych,
zdroworozsądkowych umiejętności, których niekoniecznie można nauczyć
się w trakcie szkolenia" – dodaje.
Nadal jednak, jak twierdzi Waldron, kadra jest w stanie znaleźć
dobrych, wykwalifikowanych ludzi wewnątrz samej branży.
Naszą branżę charakteryzuje cykliczność " – mówi. "Gdybyś mnie
spytał sześć miesięcy temu, powiedziałbym, że mam spore kłopoty i
dużo niewypełnionych stanowisk pracy. Jednak, w ciągu ostatnich
(paru) tygodni miałem olbrzymie szczęście i znalazłem bardzo
utalentowanych ludzi".

TRENDY
W ROTACJI MENADŻERÓW NIERUCHOMOŚCI KOMERCYJNYCH
Stopa
rotacji pracowników
Stopa
ogólna
Wyższa
kadra
Kadra
regionalna
Menadżer w budynku
Menadżer aktywów
Konserwacja w budynku
Źródło: CEL
&Associates Inc.
Rozwój pracowników wewnątrz branży
W czasach, w których potencjalni pracownicy nie walą drzwiami i
oknami, firmy mogą skupić się nad rozwojem tych, którzy już siedzą
za biurkami. Przy stale rosnących wymaganiach w stosunku do tego
zawodu, kontynuacja szkolenia i edukacji jest konieczna, by
dotrzymać kroku, twierdzą menadżerowie nieruchomości.
"Jesteśmy zaangażowani w rozwój naszych własnych pracowników" – mówi
Waldron. "Poświęcamy wiele czasu i środków na nasz wewnętrzny
program szkoleniowy. Zatrudniamy ludzi na wstępnym poziomie i uczymy
ich biznesu. I przekonujemy się, że tego typu inwestycja owocuje
lepszym, długoterminowym produktem".
Waldron
mówi, że zazwyczaj zatrudnia ludzi na wstępnym poziomie i łączy ich
w pary z wyższą kadrą zarządzającą nieruchomościami, dając im
możliwość poznania biznesu. W Norris, Beggs & Simpson,
nowozatrudnieni przechodzą przez program szkoleniowy łączący
szkolenie wewnętrzne z zajęciami na uniwersytetach i w organizacjach
takich jak Instytut Zarządzania Nieruchomościami, Instytut
Właścicieli i Menadżerów Budynków czy w lokalnych organizacjach
specjalizujących się w nieruchomościach – mówi Clarke.
"Myślę, że najważniejszą częścią jest mentoring – upewnienie się, że
każdy został przypisany do pary komuś, kto już jest doświadczony w
różnych aspektach branży nieruchomości komercyjnych. Chodzi o to, by
każdy miał kogoś, z którego pomocy może skorzystać w ramach dnia
pracy" – dodaje Clarke.
Norris jest także w trakcie ustanawiania miesięcznego programu
seminarium, który ma objąć tematykę istotną dla menadżerów
nieruchomości. Tematyka seminarium obejmie zrozumienie języka i
klauzul wynajmu, podstawową mechanikę budynków, współpracę z
zespołami mechaników, zarządzanie budową i podstawową księgowość.
Norris oferuje zwrot kosztów dla pracowników, którzy korzystają z
zajęć poza firmą po godzinach pracy.
Edukacja poza firmą
Poza dokształcaniem prowadzonym w ramach firmy, członkowie branży
kładą także nacisk na szkolenia zewnętrzne. Darryl Pitt, menadżer
nauczania dla Instytutu Właścicieli i Menadżerów Budynków w
Maryland, pomaga tworzyć programy dla fachowców zarządzania
nieruchomościami, obejmujące tematykę od hydrauliki i systemów
przeciwpożarowych do analizy inwestycyjnej i zakupu nieruchomości.
"Większość studentów pracuje już w dziedzinie zarządzania
nieruchomościami i wraca do klasy, by podszkolić swoje
umiejętności" – mówi Pitt. "Niektórzy są dobrzy w sprawach
technicznych, ale potrzebują pomocy przy finansach. Inni znów na
odwrót. Ciężko być dobrze wykwalifikowanym we wszystkich aspektach
tej dziedziny".
Firmy specjalizujące się w nieruchomościach kładą coraz większy
nacisk na wyższe wykształcenie, mówi Linda Granito, dyrektor
zarządzający EMLIN Group, firmy rekrutacyjnej w dziedzinie
zarządzania nieruchomościami z Pensylwanii. Granito mówi, że firmy
nie wymagają konkretnej specjalizacji od kandydatów, ale chcą, by
mieli oni ukończone czteroletnie studia.
"Zauważyłam w ciągu ostatnich pięciu lat zwiększenie nacisku na
posiadanie dyplomu szkoły wyższej” - mówi Granito. "Są firmy, które
nawet nie biorą pod uwagę kandydata bez dyplomu.
Dziesięć lat temu nie było to w ogóle takie widoczne".
Niektóre uniwersytety zapoczątkowały programy na temat nieruchomości
zarówno na poziomie czteroletnim, jak i magisterskim. Uniwersytet
DePaul w Chicago utworzył Centrum Nieruchomości cztery lata temu.
Centrum oferuje różne programy dyplomowe i kursy zakończone
świadectwem, powiązane z dziedziną nieruchomości. Oferowane zajęcia
cieszą się olbrzymim powodzeniem u studentów studiów dziennych i
starszych fachowców, uczęszczających do szkoły wieczorami, by
podnieść swoje umiejętności, mówi Jonathan Dombrow, profesor
Centrum.
"To naprawdę nabiera rozpędu" – mówi Dombrow. "Nasze klasy są zawsze
pełne".
Clarke twierdzi, że ewolucja dziedziny rzuca nowe wyzwania. Sama
entuzjastycznie podchodzi do przyszłości tego zawodu. Mówi, że
inteligentni, utalentowani ludzie będą ciągle szukać kariery w
dziedzinie zarządzania nieruchomościami i nieustannie ją rozwijać.
"Wydaje mi się, że dalej istnieje pogląd, że zarządzanie
nieruchomościami to funkcja czysto opiekuńcza, a tak nie jest" –
dodaje Clarke. "To naprawdę zawód, i może on być niesamowitym
wyzwaniem, dochodowym i pełnym satysfakcji , jeżeli odnosi się w nim
sukcesy ".

PODZIAŁ CZŁONKÓW CPM WEDŁUG WYKSZTAŁCENIA
-
Szkoła
średnia
-
Nieskończony college
-
Dyplom college'u
-
Dyplom magisterski
Źródło: Badanie profilu i wynagrodzenia CPM, IREM 2004
Darnell Little jest pisarzem współpracującym z JPM. Pytania
dotyczące artykułu można kierować pod adres
kgunderson@irem.org.
Fachowcy zmieniają zawód na zmieniający się zawód
Po
dwudziestu latach pracy w branży detalicznych domów towarowych
Greg Millsap zdecydował się na przejście do branży zarządzania
nieruchomościami. W listopadzie 2004 r. przeszedł do Macerich
Company, zarządzającej regionalnymi centrami handlowymi.
Millsap odpowiedział na pytania Journal of Property Management
na temat wyzwań związanych z odejściem z branży handlu
detalicznego i przejściem do świata zarządzania
nieruchomościami.
P:
Dlaczego zdecydowałeś się na zmianę z zarządzania domem
towarowym na zarządzanie nieruchomościami?
O:
Pracowałem uprzednio jako menadżer sklepu Robinsons-May (duża
sieć domów towarowych – przypis tłumacza). Pracowałem dla domów
towarowych przez ponad dwadzieścia lat i chciałem zacząć robić
coś innego. Chciałem wejść w zarządzanie centrami handlowymi i
wykorzystać moje doświadczenia w handlu detalicznym poszerzając
je jednak, by robić coś więcej niż tylko zarządzanie domami
towarowymi.
P:
Jakie były twoje główne obowiązki jako menadżer domu towarowego
Robinsons-May?
O:
Zwiększanie obrotów. Robiłem to pracując nad prezentacją,
ekspozycją towarów, promocjami na terenie sklepu, obsługą
klienta, reklamą, doborem towarów, które sprzedawaliśmy i nad
personelem. To są wszystkie elementy, które były brane pod
uwagę. Ostatecznie jednak liczyło się zarobienie pieniędzy dla
firmy przez zwiększenie obrotów i utrzymanie kosztów w ryzach.
P:
Jakie umiejętności, nabyte przez ciebie jako menadżera domu
towarowego, da się przenieść na grunt zarządzania
nieruchomościami?
O:
Zarządzanie nieruchomościami to radzenie sobie z dzierżawcami, a
ja patrzyłem na centrum handlowe jak na jeden duży dom towarowy,
w którym różne sklepy są po prostu różnymi działami. Czułem, że
jeżeli potrafię zrozumieć świat handlu detalicznego, to mogę
przełożyć to na dzierżawców wynajmujących powierzchnię w centrum
handlowym.
P:
Ile miałeś szkolenia po przejściu do Macerich?
O:
Było trochę wstępnego szkolenia, ale w większości na własną
rękę. Dzięki Bogu firma ma sporo raportów, które można
przejrzeć. To świetne źródła. Tak naprawdę to praca była
szkoleniem. Skoczyłem na główkę i wchłonąłem tyle, ile mogłem w
relatywnie krótkim okresie. Dalej muszę się dużo nauczyć.
P:
Jak dotąd, co było dla ciebie najtrudniejsze, jeśli chodzi o
zarządzanie nieruchomościami?
O:
Praca z dzierżawcami, utrzymanie powierzchni wspólnej, kontrakty
wynajmu, przeróbki dla nowych sklepów, praca z budowlańcami.
Dużo obszarów zarządzania nieruchomościami jest bardzo
zróżnicowane. Zarządzanie obejmuje wszystko od zagospodarowania
terenów zielonych do sprzątania ubikacji i współpracy z izbą
handlową.
P:
Czy myślisz, że menadżerowie sklepów są ogólnie dobrym
materiałem na menadżerów nieruchomości?
O:
Myślę, że są punkty wspólne, ale wydaje mi się, że ktoś musi
naprawdę być zainteresowany aspektem związanym z
nieruchomościami. Krzywa uczenia się byłaby naprawdę bardzo
stroma dla kogoś, kto ma tylko doświadczenie z zakresu handlu
detalicznego i nie ma zielonego pojęcia o stronie związanej z
biznesem nieruchomości. To spora porcja do połknięcia za jednym
zamachem.
Przedruki: Materiał niniejszej publikacji nie może być odtwarzany w
żadnej formie bez pisemnego zezwolenia wydawcy. W celu
przedrukowania lub publikacji na Internecie, proszę skontaktować się
z IREM Customer Service pod numerem 800-837-0706, wewnętrzny 4650.
Prawa autorskie © 2006 Institute of Real Estate Management Wszystkie
prawa zastrzeżone.
Powrot do
Wiadomosci Branzowych